04-10-2009

Emily Young - rozmowa o Polsce, Coelho i nowych filmach

Emily Young, reżyserka filmu "Weronika postanawia umrzeć" nakręconego na podstawie książki Paolo Coelho. Film wszedł na ekrany 02.10.2009. w Polsce. Oto wywiad, jakiego udzieliła artystka:

 Paulo Coelho to jeden z najpopularniejszych pisarzy naszych czasów…Jak wpadłaś na pomysł nakręcenia „ Weroniki”?

- Tak naprawdę to nie był mój pomysł - producenci filmy znaleźli mnie i zapytali czy byłabym zainteresowana wyreżyserowaniem filmu. Mieli już pierwszy draft scenariusza, więc po przeczytaniu go zgodziłam się. Scenariusz uległ potem znacznym zmianom w których miałam okazję uczestniczyć.
Więcej
16-08-2009

Gorczyca - Miłość na wybiegu to polskie Notting Hill

Karolina Gorczyca, wcieliła się w postać Julki, głównej bohaterki filmu Miłość na wybiegu Krzysztofa Langa. W filmie odniosłą sukces w branży i znalazła miłość. Oto trzy pytania do aktorki:

R: Zagrała pani główną bohaterkę Julię, dobrze się pani czuła w tej roli?
KG: Dobrze ją rozumiałam. Wyobrażałam sobie jej wybory i odczucia jak swoje własne. Podoba mi się u niej to, że nie daje się omamić i nabrać na to, co proponuje jej środowisko i świat showbiznesu. Że ma swoją drogę, którą chce iść. Wszystko, co ją spotyka dobrego i złego, bierze jako naukę na przyszłość, staje się silniejsza i bardziej świadoma. Słuchając siebie idzie do przodu, ostrożnie rozważa wszystkie za i przeciw, poznaje siebie w nowych warunkach.

Więcej
 
09-06-2009

z Marią Sadowską, nie tylko o muzyce

Maria Sadowska:
Wszystkie moje dotychczasowe płyty były tematyczne. Pierwsza to wiersze Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, druga to świat Krzysztofa Komedy, „Pastorałki” też miały wspólny, świąteczny mianownik. Lubię koncept-albumy. „Współpraca” z tak wielkim artystą jak Komeda, czy Pawlikowska, to niezwykle inspirujące doświadczenie. Ocierasz się o mistrza, więc siłą rzeczy jest to wielka metafizyczna lekcja. Ale później trudniej jest zmierzyć się samej ze sobą. Długo zabierałam się za płytę w pełni autorską. Uzbierałam całe mnóstwo piosenek, z różnych okresów mojej działalności, które zalegały gdzieś po szufladach czekając na odpowiedni moment  –  tak jakby dojrzewały wraz ze mną. Płyta ma więc poniekąd rys biograficzny, bo wróciłam do tych utworów po latach. Przesłuchałam stare kasety, wyciągnęłam nawet rzeczy, które robiłam ze swoim pierwszym, rockowym zespołem, gdy miałam 18 lat. W gorączce twórczej zrobiłam więcej, niż potrzebowałam. Powstało 20 numerów. Bardzo różnorodnych, bo strasznie nie lubię się zamykać. Muzyka jest tak niesamowita, tyle się w niej dzieje, że szkoda mi grać tylko jazz, czy tylko pop. Oczywiście musiałam dokonać wyboru – odpadły piosenki anglojęzyczne i rzeczy bardziej jazzowe. To, co zostało jest już bardzo spójne muzycznie i choć mieszam funky, reggae, jazz i ballady wszystko ma nieco alternatywny sznyt. To też zasługa mojego Producenta Bartka Kuźniaka ze studia „333”. Więcej
07-06-2009

z Jackiem Bromskim o tym skąd biorą się pomysły na filmy

Rozmowa z Jackiem Bromski, autorem scenariusza i reżyserem filmu „U Pana Boga za miedzą:

- Po zrealizowaniu „U Pana Boga za piecem” zwlekał Pan prawie 10 lat do nakręcenia drugiej części twierdząc, że sequele są z natury gorsze od pierwowzoru. Tymczasem trzecia, „U Pana Boga za miedzą”, powstała po dwóch lata od „U Pana Boga w ogródku”. Czyżby sukces komercyjny drugiej części „wytrącił” panu argumenty z ręki?
- Nie. Po prostu okazało się, że można zrobić sequel trochę inny od pierwowzoru. Właściwie każdy z tych trzech filmów jest inny. To nie są takie bezpośrednie kontynuacje. Są nawet różne stylistycznie, choć akcja dzieje się cały czas w tym samym miejscu.

Więcej
 
03-07-2008

Na taką książkę pracuje się całe życie - mówi Małgorzata Terlecka-Reksnis (cz. 1)

Małgorzata Terlecka-Reksnis dzieli się swoimi wspomnieniami dotyczącymi powstania książki „Holoubek - rozmowy”, która w maju br. została wydane przez Wydawnictwo Prószyński. Siedzimy w kawiarnianym ogródku i rozmawiamy.

MTR: Zaczęłam od tego, by chronologicznie stworzyć opowieść o życiu. Od tego jakimi drogami szło to życie. Ale jak napisałam jakieś trzy czwarte tej chronologicznej narracji, to nagle poczułam całą sztuczność. Życie nie toczy się tak, że są ułożone wypadki. Rozmowy nie toczą się tak, że ktoś siada i opowiada swój życiorys i kolejne fakty. Tylko, że są to nawroty, są to przeskoki. Nie mogłam zrozumieć dlaczego czuję fałsz w takiej narracji chronologicznej, w takich rozmowach. I wtedy wpadła mi w ręce książka Kristen Hastrup, światowej antropolożki, która opisała swoją przygodę z kulturą islandzką, rybaków islandzkich. Tam była, prowadziła badania nad tą kulturą. Tam napisała jedno zdanie, w którym wszystko wytłumaczyła. Nie da się danej kultury przedstawić czy opowiedzieć narracyjnie, chronologicznie. Tak, że co z czego wynikało, dlatego, że w takiej narracji chronologicznej wyparowywuje przestrzeń i wyparowywuje moment – momentalność. A żywioł rozmowy jest żywiołem momentalnym. Człowiek przeżywa momenty, wskakuje do czegoś a potem wyskakuje i przygląda się z daleka, wraca i taki jest też żywioł rozmowy. Nawet jeżeli ona dotyczy wypadków z życia, wydarzeń wstecz, uporządkowanych.

Więcej
30-05-2008

z Szymonem Jakubowskim, reżyserem i autorem scenariusza do filmu Jak żyć?;

Joanna Sawicka spotkała się na planie filmowym z reżyserem. To jego debiut fabularny, ale Jakubowski ma już na swoim koncie kilka nagród festiwalowych, które zdobył za swoje filmy krótkometrażowe. Jakby tego było mało, Jakubowski jest też autorem scenariusza swojego debiutu fabularnego. O tym, czy film zyska uznanie wśród widzów przekonamy się w lipcu, ale już dziś można poznać opinię twórcy.

JS: „Jak żyć?” to Twój debiut fabularny. Jak praca z aktorami i ekipą przy tym projekcie różniła się od Twoich wcześniejszych doświadczeń filmowych?

SJ: Praca przy krótkim metrażu to przede wszystkim permanentny brak funduszy na cokolwiek. Na scenografie, gaże aktorskie, wynajem obiektów, kostiumy, transport i dziesiątki szczegółów. Budżet filmu fabularnego pozwala rozbujać wyobraźnię, zaprosić ulubionych aktorów, poszukać interesujących lokacji i, co ważne, zbudować zespół profesjonalistów. To w zasadzie podstawowa różnica. Poza tym jest podobnie. Podobna adrenalina na planie, podobne problemy, zdobywanie zaufania ekipy.

Więcej
 
 

Ranking filmów

Ranking książek


Katalog Stron Kobiecych Interia.pl
fashiondoctors 2005 - 2008 O firmie Polityka prywatności Reklama Współpraca Biuletyn